O rewolucji w użytkowaniu kart SIM pre-paid ostatnio zrobiło się niezwykle głośno. Niektórzy pomysł pochwalają, inni ostro krytykują. Jak jest naprawdę?


Ustawa antyterrorystyczna zakłada obowiązek zarejestrowania każdej karty SIM. Ma to zapobiec anonimowości i ułatwić odnalezienia użytkowników telefonów w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia. Jakże częste są fałszywe alarmy o podłożonej bombie, zmuszające nieraz do ewakuacji mnóstwa ludzi z miejsc publicznych. Po wprowadzeniu obowiązku zarejestrowania swojej karty SIM, nikt nie będzie już mógł bezkarnie i całkiem anonimowo używać telefonu komórkowego. Pod tym względem, rejestracja karty SIM wydaje się pomysłem zupełnie sensownym.

Poza tym, na osoby, które zarejestrują swoją kartę SIM, czekają liczne promocje i bonusy, w tym np. darmowe minuty czy pakiety Internetu za darmo. Sam proces rejestracji nie zabiera dużo czasu i jest bardzo prosty. W efekcie rejestracja karty SIM wydaje się mało problematyczna i korzystna.


Przeciwnicy ustawy antyterrorystycznej krytykując pomysł rejestracji kart SIM, za argument przytacza brak prywatności, inwigilację prywatnych osób. Jest w tym trochę prawdy, bowiem nie będzie już anonimowości, tak naprawdę każdy sms można będzie przypisać do konkretnej osoby. W praktyce jednak nikt nie będzie zawracał sobie tym głowy bez powodu.

Jeżeli w treści smsa nie pojawią się żadne niepokojące hasła, nie ma obaw. Poza tym obecnie nasze smsy również przechowywane są w bazach danych i w razie potrzeby również mogłyby być podjęte próby utożsamiania ich z konkretną osobą, choć byłoby to znacznie trudniejsze niż w przypadku karty zarejestrowanej.


Podsumowując, mimo plusów i minusów, pochwał i krytyki, ustawa antyterrorystyczna wkrótce wejdzie w życie, a zarejestrowania swojej karty SIM będzie już niezbywalnym obowiązkiem, do którego musimy się dostosować.